niedziela, 16 października 2011

Lokum

zrezygnowałam z gruntownego remontu swojego życia na rzecz zakupu nowego lokum.
koniec ze starociami
(drzazgami przebijającymi się na pierwszy plan realizmu).
manele po prostu zatęchły,
przegniły i przestało być na moim strychu wspomnień przytulnie,
natomiast całkiem chorobotwórczo.

dekoruję właśnie nową chatkę.
rozsyłam pocztówki z niewidzialnym uśmiechem
i szumem tylko jest dobrze, jest dobrze.
maluję ściany farbą firmową Szczęście.
i niczego więcej nie chcę.


środa, 12 października 2011

Chwilo trwaj

Najtrudniej wydusić z siebie słowo. Bo zbyt ważne, bo zbyt ciężkie, bo zbyt piękne. Zakwita w środku i łaskocze i boli i śmiech się odbija pokątnie. Nie mówię niechętnie, ale wiedz, że dobrze mi jest tak, jak okropnie było dotychczas. Spijam przyjemności jak piankę z porannej kawy, rozkoszuję się tym jednym ziarnkiem cukru, którego do przesytu brak. Jest idealnie. Dosyć nieumiejętnie poruszam się po wodach szczęściodajni, z bezzębnym uśmiechem niosę Ci talerz z oceanem swoich mnie, rozlewając po trosze z racji chwiejnego kroku. Szaleńczo upiłam się tym My, z każdym łyczkiem biorąc więcej i dając więcej. To wszystko w granicach zdrowia publicznego. W przestworzach bezsłowia zamknąć się i trwać. Chwilo jesteś piękna.