poniedziałek, 27 września 2010
Sí se puede
W końcu. Niecierpliwie oczekiwana, kochana, deszczowa, ponura jesień wkroczyła do miast. ,,Rdzawych liści czas. Kaloszy, peleryn i mgły". Pora przesiadywania w fotelu z litrowym kubkiem ciepłej herbaty, z książką w dłoni i kocem na ramionach. W pomarańczowej poświacie słabej żarówki, z głową pełną snów i światów pełnej garści. I znów mogę być kim chcę. Sí se puede.
środa, 22 września 2010
poniedziałek, 13 września 2010
Wycieczka z niewesołego miasteczka
Uciekam od siebie. Nie wiem co mam czuć, jak reagować, ani w jaki sposób kontrolować siebie. Wymykam się sobie spod kontroli, jednocześnie zdając sobie sprawę z własnej bezsilności. Momentami oddałabym wiele, by nie czuć nic. Zatracam się w pustce ulegając autodestrukcji, mając w zasięgu ręki przycisk reset, który oddala się gdy tylko o krok się do niego zbliżę. Prawdopodobnie za dużo palę. Prawdopodobnie brakuje mi po prostu Jego bliskości. Prawdopodobnie mój mózg to jeden wielki szajs. Chcę tylko kiedyś być czyjaś, nie bezpańska aż tak.
środa, 1 września 2010
Rocznica patetycznie nieprzemilczana
Noc ciemna, niebo czarne jak smoła; gwizdek, baczność! i strzał. I znów poganiają je jak stado bezwładnych krów, na apel idą już teraz zupełnie swobodnie. Już nie ma lęku, takiego, jak dawniej. Stanęły sobie w rzędach równych, po pięć. Przed nimi esesman o oczach dziecka czekającego na prezenty wigilijne, doktorek Mengele i tłusty alfons, istny brat diabła, sługa jego z łaski. Zaczął odliczać. Prawo, lewo, prawo, lewo. Pan Hitlerzwei z szyderczym uśmiechem prowadzi pozostałe do komory. Farciary już nie patrzą, starają się nie istnieć w tym momencie, nie słyszeć, nie widzieć, nie czuć. Zebrali się esesmani, z uśmieszkami niewolników, których przegniłe oczy zwrócone są w stronę krematoriów. I już. Napatrzcie się na ten biały dym palonych kości rozpływający się na czarnym niebie, z którego nawet gwiazdy uciekły, by nie czuć swądu palonych ciał, i widok ten zapamiętajcie do końca swych dni! Niech hitlerowskie żądze władzy przesłonione psychiczną ambicją do bycia bogiem kiedyś wam się przypomną i spotka was kara boska, amen.
- 1 września, rocznica wybuchu II wojny światowej -
- 1 września, rocznica wybuchu II wojny światowej -
Subskrybuj:
Posty (Atom)