dopijam wodę z sokiem ze szklanki jak od babci
ubieram skarpetki na stopy zlodowaciałe
pociapię rzęsy maskarą maszkaro
i pójdę cię poszukać, choć wiem, że nie znajdę.
nie napiszę ci nic, bo jak niby mam zmieścić
w 160 znakach tę świetną przygodę
o tym jak zwiedzałam najcudowniejsze zabytki
prawie tak samo rzymskie
tyle że telewizyjne.
jem gorzką czekoladę, więc jestem zgorzkniała.
to gdy zjem ziołowego cukieraska to będę chyba na haju.
czwartek, 30 sierpnia 2012
poniedziałek, 20 sierpnia 2012
zastanawiam się, ojcowie i nauczyciele: "co to jest piekło?".
i myślę, że to jest żal, iż nie można już więcej kochać.
skoro więc obdziera się człowieka z człowieczeństwa, co więc pozostaje?
jest rzeczą jasną, że chodzi o wyzyskanie tych sekund per fas et nefas, o napatrzenie się sobie wzajem w oczy, o przypomnienie w uśmiechach i dźwięku słów obojętnych, mórz bezdennych tęsknoty.
Fiodor.D, Stefan.Ż (cytat niedokładny)
Subskrybuj:
Posty (Atom)