czwartek, 9 grudnia 2010

Sprawdzian dosyć nietypowy

Drżące dźwięki wbijają się w moją głowę, kartki szeleszczą, obserwuje mnie prekursorka tajemnych sztuk mediacji. Świat jest dziwny, a życie trudne. Czasami pozbawione sensu, czasami zbyt wiele jest w nim prostoty, lecz na ogół to po prostu jedna wielka układanka uczuć. Skazani jesteśmy na bezmyślność wynikającą z głupoty i niedoskonałości umysłów. Słowa się plączą, uczucia błądzą i nie znajdują ujścia. Kochamy, nie wiedząc, co to znaczy. Z definicji potrafimy określić każdy gest, który jest tylko pustą reakcją na otaczający nas chaos. Myślimy, myślimy, myśląc nie jesteśmy świadomi tego, co wokół nas. Wydaje nam się, że jesteśmy szczęśliwi, choć siedzi w nas ból, pokazujemy, jacy z nas nieszczęśnicy, choć nasza dusza pragnie śpiewać. Piszemy, gramy, mówimy, wielbimy, podziwiamy, gardzimy. To wszystko jest bezsensowne, to pułapka rzeczywistości. Nieświadomość to najgorsza kara, która spotyka nas każdego dnia. Świadomość i wiedza – oto błogosławieństwo. Spojrzenie – oddaje wszystko. Mówi wszystko. Nic nie jest tak czyste i prawdziwe jak spojrzenie. Spojrzenie, spojrzenie, spojrzenie niewidzącymi oczyma umysłu prostaka. Radość, ból, zaskoczenie, bezsens, bezsens przypadkowych słów. Mówimy o czymś, nie mając zielonego pojęcia, czym to się je. Wąchamy. Kwiaty mają piękny zapach. Sukces śmierdzi. Krew, pot i łzy. Sukces polega na spoceniu się jak świnia. A inni podziwiają nas za ten smród. ,,Boże, jakie to cudowne!”. Czym jest cud? Nierealnością. Niewidzialną materią, wolną od grozy, lub grozą przesiąknięty na wskroś.