ja rozumiem wspomnienia
sama nawet wciskam jakieś tam fotografie
w szuflady umysłu, czy co tam nami steruje,
z podpisami, że to miałam gdzieś
i że kojarzyłam to tak a tamto owak.
ja rozumiem, że myśli nie potrafią przestać
i że krążą i tłamszą się i tłumią czasem zbyt wiele.
ja nie pojmuję tylko po co, do jasnej i ciężkiej cholery
te myśli i te wspomnienia i to całe odczuwanie
znajdują epicentrum w zwykłej ludzkiej zgryzocie
i ciężkim jak kowadło przebaczeniu.
| zenith 12xp, fujifilm, miłocin, sierpień 2012 |