środa, 12 października 2011
Chwilo trwaj
Najtrudniej wydusić z siebie słowo. Bo zbyt ważne, bo zbyt ciężkie, bo zbyt piękne. Zakwita w środku i łaskocze i boli i śmiech się odbija pokątnie. Nie mówię niechętnie, ale wiedz, że dobrze mi jest tak, jak okropnie było dotychczas. Spijam przyjemności jak piankę z porannej kawy, rozkoszuję się tym jednym ziarnkiem cukru, którego do przesytu brak. Jest idealnie. Dosyć nieumiejętnie poruszam się po wodach szczęściodajni, z bezzębnym uśmiechem niosę Ci talerz z oceanem swoich mnie, rozlewając po trosze z racji chwiejnego kroku. Szaleńczo upiłam się tym My, z każdym łyczkiem biorąc więcej i dając więcej. To wszystko w granicach zdrowia publicznego. W przestworzach bezsłowia zamknąć się i trwać. Chwilo jesteś piękna.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Dobre słowo. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń