dopijam wodę z sokiem ze szklanki jak od babci
ubieram skarpetki na stopy zlodowaciałe
pociapię rzęsy maskarą maszkaro
i pójdę cię poszukać, choć wiem, że nie znajdę.
nie napiszę ci nic, bo jak niby mam zmieścić
w 160 znakach tę świetną przygodę
o tym jak zwiedzałam najcudowniejsze zabytki
prawie tak samo rzymskie
tyle że telewizyjne.
jem gorzką czekoladę, więc jestem zgorzkniała.
to gdy zjem ziołowego cukieraska to będę chyba na haju.
do góry głowa. :*
OdpowiedzUsuńBardzo podoba mi się sposób w jaki piszesz.
OdpowiedzUsuńNie bez znaczenia jest też fakt, że obie zachwyciłyśmy się "Winem truskawkowym"
Będę tu zaglądać.
Pozdrawiam