to są tylko lustrzane odbicia dźwięków wyprodukowanych w przypływie nowo poznanych emocji, w tej twojej stacji badawczej gruntu, który faktycznie nazywa się odczuwaniem, fatalna seria lekarstwa na wszelkie zło, podróba reakcji, całkowite stonowanie, chłodna bryza opanowania, która zmiata jak tornado. fałsz i obłuda.
czyżby ten rodzaj spokoju, który sprawia, że wszystko rozkrusza się na coraz mniejsze kawałki, aby w końcu nie zostać niczym więcej niż garstką piachu?
OdpowiedzUsuń