"Ciało pamięta przelotny dotyk, parę godzin bycia z kimś zostaje na lata. Zapach włosów, potu, wilgotności, przypływa znikąd w środku dnia. (...) W inżynierii nazywa się to pamięcią plastyczną materiału, w chemii pamięcią substratu. W życiu - tęsknotą".
M.Ryszko
W gardle stoi mi ogromna kula, której nie sposób przełknąć, gdzieś chyba pośrodku klatki piersiowej znajduje się źródło tego uczucia, które się rozlewa po moim ciele. To też przecież jest ból fizyczny. Znów nie mogę spać. Jestem tu niecałą dobę, a już mam ochotę uciekać, wrócić do tego miasta, które nazywam domem, choć przecież zamieszkałam tam niespełna rok temu. Tak bardzo jestem świadoma tego, że jestem tutaj całkiem sama. Tam zostało parę takich momentów, które mnie trzymały w garści. Jestem tutaj kilka pierdolonych godzin i już czuję, jak się rozpadam.
podjęłam decyzję, żeby uciec z miasta Rz. na jakąś (?) chwilę (przynajmniej dwa lata). potrzebuję zmian. od października przenoszę się do Wro. (jednak). koniec licencjatu - nowy start w życiu. wobec tego zapowiadam się na sporadyczne kawy w mieście K.!
OdpowiedzUsuńPS: nie rozsypuj się. potem ktoś źle poskłada Ciebie-puzzle i co będzie?
Zapomniałam dodać - piękny cytat.
Usuńco do spotkania, bardzo chętnie, ale teraz ciężki okres - kończę licencjat (ciągłe poprawki, dopisywania). po 3 lipca (wstępnie, kiedy to powiem: "Adieu, ma université"!) jestem chętna na wszelakie spotkania! :)
OdpowiedzUsuńpoczucie niezakorzenienia dotykające samego dna
OdpowiedzUsuń- znam
też