Nie stój nad mym grobem i nie roń łez.
Nie ma mnie tam; nie zasnęłam też.
Jestem tysiącem wiatrów dmących.
Jestem diamentowym błyskiem na śniegu lśniącym.
Jestem na skoszonym zbożu światłem promiennym.
Jestem przyjemnym deszczem jesiennym.
Kiedy tyś w porannej ciszy zbudzony,
Jestem ruchem - szybkim, wznoszonym,
Ptaków cichych w locie krążących.
Jestem łagodnym gwiazd blaskiem nocnym.
Nie stój nad mym grobem i nie roń łez.
Nie ma mnie tam; nie zasnęłam też.
Nie stój nad mym grobem i nie płacz na darmo.
Nie ma mnie tam. Ja nie umarłam
Mary.F
do widzenia, do zobaczenia. dziękuję Ci za wszystko.
Sądzę, że Krodian chętnie by się pod tym wierszem podpisał.
OdpowiedzUsuńBardzo ładny.
Bliscy pozostaną żywi zawsze w naszej pamięci. Piękny wiersz, Kordianowi z pewnością, by się podobał.
OdpowiedzUsuń