![]() |
| foto: google.pl |
środa, 9 maja 2012
Paranoid
Śniło mi się, że byłam w Disneylandzie, obudziłam się natomiast z uczuciem niebywałego smutku, brakiem chęci do działania i przeczuciem, że stanie się coś niedobrego. Próbuję oglądać jakieś filmy, ale nic mi nie podchodzi, więc czytam znowu Żulczyka, pochłaniam zdanie za zdaniem. Sobota napawa mnie uczuciem z gatunku tych, które rodzą się z radości ulecianych nagle w nicość by przeistoczyć się w złość z gatunku tych, które spowodowane są sytuacjami "chcę, to będzie AWESOME, ale nie mogę". Nie mogę się pogodzić ze sobą i właściwie sama nie wiem, co sprawia mi radość, co mnie smuci, a przez co zalewa krew. Czasami udaje mi się dojść do konkluzji całkiem satysfakcjonujących, a czasem wymyślam takie pierdoły, że aż mi wstyd. Nie wiem sama czego się po sobie spodziewać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Widac inspo zulczykiem.
OdpowiedzUsuń