Февраль. Достать чернил и плакать!
Писать о феврале навзрыд,
Пока грохочущая слякоть
Весною черною горит.
Достать пролетку. За шесть гривен,
Чрез благовест, чрез клик колес,
Перенестись туда, где ливень
Еще шумней чернил и слез.
Где, как обугленные груши,
С деревьев тысячи грачей
Сорвутся в лужи и обрушат
Сухую грусть на дно очей.
Под ней проталины чернеют,
И ветер криками изрыт,
И чем случайней, тем вернее
Слагаются стихи навзрыд.
camera obscura zrobiona z pudełka po butach ;D
OdpowiedzUsuńmam jeszcze smienę przerobioną na camerę, ale jeszcze nie mam fot :D
wyślij mi adres mailowy na last.fm, to Ci wyślę całe opowiadanie w tym tygodniu (jeszcze tylko raz dla sprawdzenia poprawności językowej muszę go poprawić i będzie gotowe dla szerszej publiczności). ;)
OdpowiedzUsuńhahah, tylko cudów się nie spodziewaj. piszę opowiadania, żeby zamknąć rozdziały w swoim życiu. udało mi się skończyć trzy do tej pory. to jest najdłuższe.
wszelkie uwagi, dygresje i komplementy czy zganienia są jak najmilej widziane! ;)