przecież o tym marzyłaś. i się cieszyłaś. co jest? czyżbyś zostawiła serce w mieście R.? nie martw się. to tylko okres przejściowy. potem już człowiek nie ma w ogóle serca. bo widzisz:
moje serce roztrzaskało się na trzy kawałki.
jeden zjadł kot. dostał mdłości, wściekł się, złożył pozew o rozwód i wyprowadził się. tyle go było.
drugi spadł z hukiem z czwartego piętra. balkon z widokiem na panoramę miasta R. to idealne miejsce na samobójczą śmierć - wymamrotał. zwłok nie odnaleziono (prawdopodobnie porwane przez wiatr, żeby było poetyczniej).
trzeci wołał ratunku. zaparzyłam mu herbatę, wyjęłam karmelowe wafle (dla posklejania jego łapek i ran). gadaliśmy przez całą noc, żeby nie dostał obłędu. zasnął.
(to było tak dawno: http://mariemancini.blogspot.com/2011/08/soul-for-me-feel-little-if-you-can-feel.html)
od tamtej pory zostałam sama. nikt nie miał serca na zbyciu.
przecież o tym marzyłaś. i się cieszyłaś. co jest? czyżbyś zostawiła serce w mieście R.?
OdpowiedzUsuńnie martw się. to tylko okres przejściowy. potem już człowiek nie ma w ogóle serca. bo widzisz:
moje serce roztrzaskało się na trzy kawałki.
jeden zjadł kot.
dostał mdłości,
wściekł się,
złożył pozew o rozwód
i wyprowadził się.
tyle go było.
drugi spadł z hukiem z czwartego piętra.
balkon z widokiem na panoramę miasta R.
to idealne miejsce na samobójczą śmierć
- wymamrotał.
zwłok nie odnaleziono
(prawdopodobnie porwane przez wiatr,
żeby było poetyczniej).
trzeci wołał ratunku.
zaparzyłam mu herbatę,
wyjęłam karmelowe wafle
(dla posklejania jego łapek i ran).
gadaliśmy przez całą noc, żeby nie dostał
obłędu.
zasnął.
(to było tak dawno: http://mariemancini.blogspot.com/2011/08/soul-for-me-feel-little-if-you-can-feel.html)
od tamtej pory zostałam sama.
nikt nie miał serca na zbyciu.