Sensu nie było, nigdy.
To szeptem zniekształcony ciszy krajobraz i tylko mi się wydawało.
Istota się ukruszyła i znikła pod kredensem, rozum wykipiał z garnka rzekomo z mlekiem, choć to przecież był mój SOS. A krzyczeć nie umiem.
Nie będę już szukać Ciebie w Tobie.
kochałeś i tylko mi się wydawało.
OdpowiedzUsuń