Poruszyć kwestii odpowiedzialności własnej za uczucia nie wolno. Serce mi zabrania (podłe, ach podłe!). O rozum nie pytajcie, toż to zwykła papka, zepsuta kaszanka. Zbyt wiele rzeczy chciałabym nazwać, ale nie umiem, okraszę je więc milczeniem. Czkawką mi się kiedyś wymskną, przypadkiem zupełnym.
Nie wiem czego chcę, stabilności chyba, choć to nie jest pewne. Z bezsensem się ostatnio zaprzyjaźniłam, też ciekawa rzecz. Polecam, idiotyzm jest w modzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz